PGRrrrrrr.....
czwartek, 13 maja 2010
czwartek, 18 lutego 2010
notka taka




Dawnośmy nie pisali, w pierwszej kolejności polecam skradziony ze strony wzornictwa wspaniały Konkurs na logo farb artystycznych .
W ramach zaś małej porcji rozrywki zamieszczamy odrobinę zdjęć rekreacyjnych,
które niejednemu spędzą z powiek sen i pozwolą zapomnieć o trapiących nas
bez ustanku kłopotach.
Jak śpiewał pewien polski zespół z nurtu piosenki poetyckiej :
JUTRO MOŻEMY BYĆ SZCZĘŚLIWI!
http://www.youtube.com/watch?v=y-cHHNEYze8

wtorek, 13 października 2009
typo - notatki z zajęć

Zadaniówki typograficzne (doinformowywania w szkole) --> zdjęcia pochodzą z zeszłych lat, sięgamy nawet do roku 1997, można znaleźć wśród tych starszych wspaniałe dzieło dr Tomasza B. ;), poleca się inspirować nowszymi, chyba rozpoznacie ).
1 zadanie:
połączyć w inicjał litery z dwóch krojów - jedna ma być biała, druga czarna
-format A4
-jeśli coś w literze bardzo przeszkadza można subtelnie ingerować w jej elementy i cośtam wyciąć
2 zadanie:
kompozycja z 3 identycznych liter tego samego kroju
-bez nadmiernego zakłócania czytelności
-mogą się różnić punktacją/kolorem
-szukanie takich elementów by litery tworzyły zwartą całość (ornament)
wtorek, 19 maja 2009
piątek, 3 kwietnia 2009
konkursss
„BŁYSKAWICZNY KONKURS - ZAPROJEKTUJ T-SHIRT”
Weź udział w konkursie na projekt koszulki z logo Off Festivalu !!!
Przedmiotem konkursu jest projekt graficzny wzoru uwzględniającego Logo Off Festival na białej koszulce typu T-Shirt, zajmujący powierzchnię wyłącznie na przedniej części koszulki (bez rękawów i bez tylniej części koszulki).
Projekt musi zostać przesłany do Organizatora w formie elektronicznej na adres mailowy i musi być utrwalony w formacie JPG oraz w formacie wektorowym (krzywe).
Szczegóły na stronie internetowej organizatora konkursu - firmy Event Style:
www.off.eventstyle.pl
UWAGA: termin nadsyłania prac do 12.04.2009
niedziela, 29 marca 2009
Michael Bierut

Pod spodem jest go trochę, ale tutaj fascynujący artykuł propagujący szkicowanie -
26 Years, 85 Notebooks - zapraszam do lektury i przejrzenia, wprawdzie nieco małych, ale budujących fragmentów szkicowników Majkela Bieruta. Podoba mi się to :P
Yo!
K.
Helvetica - research - fragmenty.
..........................



Michael Bierut
...................
norm studio
...................


http://www.wearebuild.com/
..............



Massimo Vignelli
http://www.vignelli.com/canon.pdf
............................

the experimental jetset
.............................


Paula Scher
.........................
YO!
K.



Michael Bierut
...................
norm studio
...................


http://www.wearebuild.com/
..............



Massimo Vignelli
http://www.vignelli.com/canon.pdf
............................

the experimental jetset
.............................


Paula Scher
.........................
YO!
K.
Etykiety:
projektowanie,
publikacja,
typografia
| Reakcje: |
wtorek, 10 marca 2009
niedziela, 8 marca 2009
poniedziałek, 2 marca 2009
Szaleństwa Janka Kozy



Przeglądałam sobie właśnie jego stronę i natrafiłam na kilka powiązanych
nieco z naszą specjalizacją prac, które załączam wraz z linkiem do twórczości
tego, jakże interesującego artysty ;>
niedziela, 1 marca 2009
Interaktywny Szwajcarski Dizajn
Warsztaty z Davidem Skopcem i Irene Stutz
Picture language / Pismo obrazkowe
"Strange place of mine"
Cieszyn, Zamek 30 marca do 4 kwietnia 2009
Etykiety:
cieszyn,
projektowanie,
warsztaty,
wykład,
wystawa
| Reakcje: |
wtorek, 24 lutego 2009
kawały o koniach ;]]]]

Kawały o koniach
Chłop wrócił z rynku i mówi do żony:
- kupiłem jeszcze 10 ha pola
Żona: - Wiem
Chłop: - Skąd?
Stara - Bo koń się powiesił za stodołą.
Chłop rozmawia z chłopem:
-Mój koń to jest taki mądry!
-A dlaczego?
-Bo jak się go pytam: idziesz czy nie - to on albo idzie albo nie!!!
Jedzie furmanką węglarz z węglem. Droga prowadzi pod górę.
Wreszcie dojechał do wioski, zatrzymał się i woła:
- Luuudzieee węgiel wam przywiozłem!
Na to odwraca się koń i mówi:
- Tak, tak. Ty przywiozłeś...
Jedzie dyliżans przez prerię, zatrzymuje się co pół godziny, woźnica schodzi
z kozła i trzaska drzwiami mimo, że nikt nie wsiada i nie wysiada.
Po którymś razie pasażerowie w dyliżansie pytają go o powód takiego postępowania.
- A to widzicie, ze względu na konie. Jak się zatrzymamy i trzasnę drzwiami,
to konie myślą "O, ktoś wysiadł, będzie lżej" i szybciej idą dalej!
Jadą więc, woźnica co pół godziny zatrzymuje dyliżans i trzaska drzwiami,
aż za którymś razem jeden koń mówi o drugiego:
- Ja już dalej nie idę! Co chwila ktoś wsiada!
Chłop kupił konia i orał nim przez cały dzień. Po powrocie do domu zmęczony koń rozłożył się na łóżku.
Chłop zdziwił się:
- Coś takiego! Koń w łóżku!
- A co? Myślałeś, że po całym dniu harówki będę jeszcze pomagał twojej żonie w kuchni?
Dwie starsze panie udały się na tor wyścigowy.
W drugiej gonitwie zdecydowały się postawić na faworyta.
Typowany przez nie koń dobiegł na finisz jako ostatni.
- Może to i lepiej - pociesza się jedna z nich.
- No bo i pomyśl, co byśmy z tym zwierzęciem robiły, gdybyśmy go wygrały ?
Chłop jedzie furmanką, a obok biegnie pies.
Ponieważ koń idzie strasznie leniwie, chłop bije go batem.
- Jeszcze raz mnie uderzysz, to będziesz szedł piechotą ! - mówi koń.
- Pierwszy raz słyszę, żeby koń mówił ! - dziwi się chłop.
- Ja też ! - mówi pies.
Gdzieś daleko, na zakurzonej wiejskiej drodze spotyka się osioł z Ładą i pyta zdziwiony:
"A ty, co ty jesteś ?"
Odpowiada Łada : "Ja jestem samochód, a ty ?"
Na to osioł, trzęsąc się ze śmiechu : "A ja jestem koń !"
niedziela, 22 lutego 2009
czwartek, 19 lutego 2009
Ilustracja dla dzieci, vol.2
ROLA ILUSTRACJI W KSIĄŻKACH DLA DZIECI
S. Szuman[1]
W literaturze dla dzieci obok literackich czy poznawczych walorów tekstu niemałą rolę odgrywa ilustracja. Dociera także do rąk tych dzieci, które jeszcze nie poznały przyjemności czytania. Działa znakiem graficznym, kolorem i rysunkiem, oswaja z formą plastyczną, a treści w nich zawarte zmuszają do zastanowienia, pomagają poznawać świat.
Intymność, możliwość kontemplacji i komentarza, jakie przynosi kolorowy świat ilustracji sprawiają, że ilustrowana książka cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród młodych czytelników.
Mimo, że powstaje z inspiracji utworu literackiego, jest samodzielnym dziełem, które przemawia „językiem” artystycznym.
We współczesnym świecie praca artysty przestaje być wyłącznie osobistą wypowiedzią plastyczną. Publikowana, przekształca się w potężny środek powszechnego oddziaływania.
Młoda wyobraźnia jest niezwykle chłonna, a więc rola ilustracji, z którą dziecko styka się najczęściej i która dostarcza dziecięcej wyobraźni najwięcej podniet, nabiera szczególnego znaczenia. Działa na młodego czytelnika, wyzwala określone uczucia. Reaguje na wszelkie zjawiska współczesnego świata, a więc niesie wartości poznawcze, formułuje postawy moralne i światopoglądowe. Kształci wrażliwość dziecka przez zaskakiwanie czytelnika nowymi rozwiązaniami, które wymagają od niego emocjonalnej i intelektualnej aktywności.
Potrzeby psychiczne dzieci najmłodszych, które nie są przygotowane do samodzielnego obcowania z tekstem literackim bywają zaspakajane głównie przez książki obrazkowe pozbawione tekstu lub też przez książki obrazkowe z niewielką ilością tekstu. Obrazki w takich książkach występują tym częściej im młodsze są dzieci, dla których książka jest przeznaczona.
W książeczkach dla najmłodszych tekst zostaje przez obrazki zepchnięty na drugie miejsce. Książka dla najmłodszych dzieci jest przede wszystkim książką do oglądania a tekst służy początkowo tylko do objaśniania obrazków.
W książce dla małych dzieci obrazki i tekst tworzą nierozerwalną całość ponieważ jak sądzi Stefan Szuman małych dzieci
Podanie dziecku czegokolwiek równocześnie słowem i obrazem ułatwia mu apercepcję i potęguje jego przeżycia. Poznajemy bowiem rzeczywistość najpierw zmysłami na podstawie spostrzeganych obrazów a dopiero wtórnie pojęciowo i abstrakcyjnie.
Tekst i obraz w książce dla małych dzieci stanowią całość. Książka ilustrowana równocześnie opowiada i pokazuje dziecku to, o czym mówi i pisze.
Dziecko uczy się i rozwija swój umysł najpierw za pośrednictwem obrazków (zastępujących rzeczy widziane), a potem dopiero za pośrednictwem słowa czytanego w książce. W pierwszej książce do nauki – w elementarzu – jest bardzo dużo obrazków (ilustracji), które ułatwiają dziecku opanowanie trudnej sztuki czytania.
Dobra ilustracja – tak samo jak dobry tekst – oddziałuje dodatnio i kształcąco na psychikę dziecka, a zła ilustracja podobnie jak zły tekst – zaśmieca, zanieczyszcza a nawet deprawuje rozwijającą się psychikę.
Każdej ilustracji książkowej stawiane są takie same wymagania. Są to: trafny stosunek do tekstu literackiego, wysoka wartość estetyczna oraz ścisły związek z książką, o której wyglądzie estetycznym stanowi. Grafika ilustracyjna w książkach dla dzieci i młodzieży musi posiadać jeszcze jedną cechę: przystosowanie treści i formy do psychicznych cech odbiorców w różnych okresach rozwoju.
Niezbędne przy odbiorze ilustracji: spostrzeganie, myślenie, sfera uczuć, wyobraźni nie są jeszcze tak doskonałe jak u człowieka dorosłego. Niedoskonałość ta uniemożliwia dziecku odczytanie, pełne zrozumienie i przeżycie ilustracji przeznaczonej dla dorosłego odbiorcy. Z drugiej zaś strony postępujący wraz z wiekiem rozwój psychiczny pozwala dziecku zrozumieć taką ilustrację, która jeszcze kilka miesięcy temu była zbyt trudna.
Rola ilustracji wzrasta odwrotnie proporcjonalnie do wieku adresata, największe znaczenie ma dla najmłodszego odbiorcy. W książeczkach dla przedszkolaków ilustracje zajmują naczelne miejsce – tekstu może nie być wcale.
O pierwszym wrażeniu nowej książki decyduje jej wyraz plastyczny. Może ona przyciągnąć uwagę dziecka i wzbudzić zainteresowanie treścią książki.
Gdy jednak grafika, ilustracje wywołują u odbiorcy szczególnie odstręczające wrażenie, jest w wyraźnej niezgodności z jego potrzebami estetycznymi i możliwościami percepcyjnymi, uczucie niechęci może się przenieść na tekst literacki.
Według Ireny Słońskiej
Książki, które mają dużo obrazków Halina Skrobiszewska nazywa książeczkami dziecięcymi lub książeczkami obrazkowymi. Takie książeczki
Obrazy widywane często za młodu w swoisty sposób modelują i kształtują naszą wyobraźnię. To co nam najczęściej pokazywano, gdy byliśmy jeszcze dziećmi – obrazy, które wisiały na ścianach w domu naszych rodziców czy w szkole lub obrazki, które znajdowały się w naszych pierwszych książkach, to wszystko kształtowało naszą wyobraźnię i to właśnie w mniejszej lub większej mierze się w niej utrwaliło.
Każdy widziany obraz (obraz malowany czy ilustracja) oddziałuje jakoś na psychikę rozwijającego się dziecka i pozostawia w niej ślad z trudem się zacierający.
Dzieci nie odróżniają świadomie dobrej i złej ilustracji. Ich głód widzenia i patrzenia jest tak wielki, że chłoną i konsumują wszystko co się da. Dziecko świadomie nie zwraca uwagi na formalną, estetyczną stronę rysunku. Dziecko interesuje się aż nazbyt żywo tym, co jest przedstawione na obrazku; nie umie się ono jeszcze zastanowić nad sposobem rysowania i malowania danego obrazu. Nie zwraca jeszcze świadomie uwagi na formalną i estetyczną stronę utworu plastycznego, jest zajęte wyłącznie tym, co chce zobaczyć, a nie dostrzega świadomie artystycznego wyrazu, jakości techniki artystycznej, kompozycji itp. Pierwotny dobry smak dziecka psują z czasem złe i tandetne obrazki.
Każde dziecko z czasem mimo woli ulega złym wpływom jakie nań oddziałują a wyobraźnia jego zostaje zanieczyszczona i wykrzywiona złymi i nieodpowiednimi ilustracjami w książkach.
Wyobraźnię u dziecka powinny od najmłodszych lat kształtować utwory graficzne pełnowartościowe artystycznie a wartościowe wychowawczo i społecznie pod względem treści. Dlatego tylko najlepsi artyści wśród grafików i ilustratorów powinni ilustrować książki dla dzieci.
Stefan Szuman uważa, że „dziecko nie zna się na grafice i nie posiada świadomych kryteriów estetycznej oceny. Widzi ono wszystko „własnymi oczyma”, a nawet „licha” ilustracja pobudza jego własną fantazję, tak że w rezultacie dziecko widzi często to, na co patrzy, raczej w ten sposób, w jaki sobie daną rzecz wyobraża, a nie tylko tak, jak mu je na rysunku przedstawiono”[5].
Dziecko przez złą ilustrację uczy się patrzeć na świat opacznie, a dzięki dobrym obrazom uczy się spostrzegać realne i istotne cechy rzeczy, które widzi w życiu, odnajduje w nich piękno barw i kształtów oraz istotne treści i wartości, którymi ona nas darzy.
Dobra ilustracja w książkach dla dzieci wg I. Słońskiej „staje się językiem przemawiającym wprost, bez pośrednictwa dorosłych, uzupełnia tekst, pomaga zrozumieć i wyobrazić sobie znaczenie nieznanych słów, ułatwia zapamiętywanie treści”[6].
A. Przecławska uważa, że w pierwszych latach życia dziecko domaga się najczęściej pełnej zgodności ilustracji z tekstem. Zmienione przez grafika w stosunku do wersji literackiej szczegół stroju bohatera czy opisywanej sytuacji wywołuje żywy protest małego czytelnika. Woli on też rysunek barwny, o żywych, wesołych kolorach, wyraźnych konturach, nie przeładowany szczegółami.
S. Szuman uważa, że ilustracja w książkach dla dzieci musi stanowić kompozycję spójną z charakterem tekstu literackiego, którego jest dopełnieniem, spełnia ona wtedy swoją funkcję, której wyznacznikiem jest to, co dziecko przeżywa przy czytaniu i oglądaniu.
Dzięki ilustracji dziecko wzrusza się, lęka, oczekuje, gniewa, cieszy bardziej niż wówczas, gdy ma przed oczyma same tylko litery. Ilustracja potęguje nastrój utworu, porusza wyobraźnię na równi z tekstem a czasem nawet silniej niż tekst. Dlatego ogromną rolę odgrywa adekwatność konwencji graficznej do określonego rodzaju treści: rysunek liryczny w nastroju gdy mamy do czynienia z utworem o dużych napięciach emocjonalnych (np. ilustracje J. Srokowskiego do „Króla Maciusia Pierwszego”) rysunek zdeformowany, groteskowy, czasem karykaturalny – w utworach humorystycznych i satyrycznych (np. ilustracje B. Butenki) itp.
Często zresztą bywa tak, ze dziecko zanim jeszcze zapozna się z treścią książki, posługuje się rysunkiem jako sygnałem, o czym i jaka „będzie książka”: wesoła, tajemnicza, smutna? Prawdziwa czy baśniowa?
S. Szuman wyróżnił trzy typy ilustracji: ilustracje w stylu bajkowym, w stylu groteskowym i humorystycznym oraz w stylu realistycznym. Dokonał tego podziału biorąc pod uwagę przede wszystkim tematykę ilustrowanej książki.
Wśród książek o tematyce bajkowej spotykamy baśnie, bajki, bajeczki, a także bajki fantastyczne, w których następuje przemieszanie elementów realistycznych z fantastycznymi. Wiele ilustracji do bajek i baśni wykonali między innymi: J. M. Szancer, Z. Fijałkowska, J. Srokowski, Z. Rychlicki, A. Kilian, J. Stanny.
W książkach dla dzieci szczególnie często bywają poruszane tematy śmieszne i wesołe. Mogą to być wesołe wierszyki dla najmłodszych, powieści obyczajowe lub sensacyjno – przygodowe z dużym ładunkiem komizmu, adresowane do dzieci w młodszym lub starszym wieku szkolnym. Ilustracje do takich książek wykonali między innymi: H. Tomaszewski, O. Siemaszkowa, I. Witz.
Powieści obyczajowe, historyczne, przygodowo – podróżnicze i z życia przyrody można zaliczyć do książek o tematyce realistycznej. Przykładów grafiki ilustracyjnej do tego rodzaju literatury mogą dostarczyć prace: Byliny, Janeckiej, Kobylińskiego, Maciąga i innych.
Wyobraźnia jest ważną cząstką umysłowości każdego dziecka i należy ją właściwie pielęgnować. Jednym ze sposobów może być danie dziecku do ręki książki. To właśnie dzięki niej i zawartym w książce ilustracjom dziecko ma okazję poznać różne sposoby prezentacji rzeczywistości i marzeń. Odkrywa, że nie można rezygnować z jednego lub drugiego, ale że obie sfery wzajemnie się uzupełniają. Wg B. Krokockiej
Tak więc książki dla młodszych dzieci, dzięki ilustracjom pozwalają dziecku dostrzegać piękno otaczającego świata, budzą wrażliwość estetyczną, przyzwyczajają do obcowania ze sztuką plastyczną. Zaznajamiają też dziecko z najbliższym otoczeniem, informują o środowisku rodzinnym, o zwierzętach, zabawach lub też wprowadzają w wyimaginowany świat krasnoludków i innych istot fantastycznych. Budzą naturalną potrzebę fantazjowania i rozwijają dziecięcą wyobraźnię.
Są też książeczki dla dzieci, które mają charakter rozrywkowy, zawierają bogaty materiał do różnorodnych zabaw umysłowych, manualnych m.in. do wycinania, klejenia, kolorowania, inscenizacji, majsterkowania itp.
H. Ratyńska podkreśla, że
Ułatwiają wszechstronny rozwój osobowości dziecka, które stopniowo wprowadzane jest w dostępny mu, dostosowany do jego potrzeb i możliwości percepcyjnych w świat obcej i polskiej tradycji artystyczno – literackiej i współczesnej kultury plastyczno – słownej.
Inspirują także twórczość plastyczną dzieci.
Opracowała mgr Alicja Koszalska.
Bibliografia
1. Frycie S., Literatura dla dzieci i młodzieży, Warszawa 1982.
2. Gruda E., Świat książki dziecięcej , „Poradnik Bibliotekarza” 2002, nr 4, s. 21-23.
3. Gugulska Z., Ilustracja jest dialogiem z tekstem, „Guliwer”1996, nr 3, s. 20-23.
4. Ilustracje w książkach „Naszej Księgarni”1921-1971, koncepcja i opracowanie graficzne Z. Rychlicki, Warszawa 1972.
5. Krokocka B., Pomóżmy otworzyć im drzwi do świata wyobraźni, „Biblioteka w Szkole” 2001, nr 11, s.4.
6. Literatura dla dzieci i młodzieży w procesie wychowania, pod red. A. Przecławskiej , Warszawa 1978.
7. Niedziela S., Rola książki obcojęzycznej w kształtowaniu kultury czytelniczej i rozwijaniu zainteresowań młodych czytelników, „Biblioteka w Szkole” 1999, nr 10, s.25.
8. Ratyńska H., Literatura dziecięca w pracy przedszkola, Warszawa 1973.
9. Skrobiszewska H., Książki naszych dzieci, Warszawa 1971.
10. Słońska I., Psychologiczne problemy ilustracji dla dzieci, Warszawa 1969.
11. Szefler E., Jeszcze raz o Cudaczku, czyli jaka nie powinna być ilustracja w lekturze szkolnej, „Biblioteka w Szkole” 1994, nr 1, s.19.
12. Szefler E., Stefek Burczymucha -E. Ćwiek, „Poradnik Bibliotekarza” 1994, nr 5, s.43-44.
13. Szuman S., Ilustracja w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951.
[1] S. Szuman, Ilustracje w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951, s.92.
[2] Tamże, s.9.
[3] I. Słońska, Psychologiczne problemy ilustracji dla dzieci, Warszawa 1969, s.58.
[4] H. Skrobiszewska, Książki naszych dzieci, Warszawa 1971, s.13-14.
[5] S. Szuman , Ilustracje w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951, s.125.
[6] I. Słońska, Psychologiczne problemy ilustracji dla dzieci, Warszawa 1969, s.62.
[7] B. Krokocka, Pomóżmy otworzyć im drzwi do świata wyobraźni, „Biblioteka w Szkole” 2001, nr11, s.4.
[8] H. Ratyńska, Literatura dziecięca w pracy przedszkola, Warszawa 1973, s.133-134.
Ilustracja dla dzieci
– tak samo jak literatura dla dzieci
– nie jest sztuką dla dorosłych,
która zniża się do poziomu dzieci,
lecz jest odrębnym,
społecznie doniosłym rodzajem sztuki.
S. Szuman[1]
W literaturze dla dzieci obok literackich czy poznawczych walorów tekstu niemałą rolę odgrywa ilustracja. Dociera także do rąk tych dzieci, które jeszcze nie poznały przyjemności czytania. Działa znakiem graficznym, kolorem i rysunkiem, oswaja z formą plastyczną, a treści w nich zawarte zmuszają do zastanowienia, pomagają poznawać świat.
Intymność, możliwość kontemplacji i komentarza, jakie przynosi kolorowy świat ilustracji sprawiają, że ilustrowana książka cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród młodych czytelników.
Mimo, że powstaje z inspiracji utworu literackiego, jest samodzielnym dziełem, które przemawia „językiem” artystycznym.
We współczesnym świecie praca artysty przestaje być wyłącznie osobistą wypowiedzią plastyczną. Publikowana, przekształca się w potężny środek powszechnego oddziaływania.
Młoda wyobraźnia jest niezwykle chłonna, a więc rola ilustracji, z którą dziecko styka się najczęściej i która dostarcza dziecięcej wyobraźni najwięcej podniet, nabiera szczególnego znaczenia. Działa na młodego czytelnika, wyzwala określone uczucia. Reaguje na wszelkie zjawiska współczesnego świata, a więc niesie wartości poznawcze, formułuje postawy moralne i światopoglądowe. Kształci wrażliwość dziecka przez zaskakiwanie czytelnika nowymi rozwiązaniami, które wymagają od niego emocjonalnej i intelektualnej aktywności.
Potrzeby psychiczne dzieci najmłodszych, które nie są przygotowane do samodzielnego obcowania z tekstem literackim bywają zaspakajane głównie przez książki obrazkowe pozbawione tekstu lub też przez książki obrazkowe z niewielką ilością tekstu. Obrazki w takich książkach występują tym częściej im młodsze są dzieci, dla których książka jest przeznaczona.
W książeczkach dla najmłodszych tekst zostaje przez obrazki zepchnięty na drugie miejsce. Książka dla najmłodszych dzieci jest przede wszystkim książką do oglądania a tekst służy początkowo tylko do objaśniania obrazków.
W książce dla małych dzieci obrazki i tekst tworzą nierozerwalną całość ponieważ jak sądzi Stefan Szuman małych dzieci
„nie karmimy jeszcze ani samym słowem (opowiadaniem), ani samym obrazem: pokazując im różne obrazki opowiadamy zwykle o nich, objaśniamy je i wymyślamy bajeczki na ich temat, a opowiadając cokolwiek bądź staramy się wyrazem twarzy, gestami i intonacją głosu pobudzić wyobraźnię dzieci do plastycznego przedstawienia sobie treści naszych opowiadań”[2].
Podanie dziecku czegokolwiek równocześnie słowem i obrazem ułatwia mu apercepcję i potęguje jego przeżycia. Poznajemy bowiem rzeczywistość najpierw zmysłami na podstawie spostrzeganych obrazów a dopiero wtórnie pojęciowo i abstrakcyjnie.
Tekst i obraz w książce dla małych dzieci stanowią całość. Książka ilustrowana równocześnie opowiada i pokazuje dziecku to, o czym mówi i pisze.
Dziecko uczy się i rozwija swój umysł najpierw za pośrednictwem obrazków (zastępujących rzeczy widziane), a potem dopiero za pośrednictwem słowa czytanego w książce. W pierwszej książce do nauki – w elementarzu – jest bardzo dużo obrazków (ilustracji), które ułatwiają dziecku opanowanie trudnej sztuki czytania.
Dobra ilustracja – tak samo jak dobry tekst – oddziałuje dodatnio i kształcąco na psychikę dziecka, a zła ilustracja podobnie jak zły tekst – zaśmieca, zanieczyszcza a nawet deprawuje rozwijającą się psychikę.
Każdej ilustracji książkowej stawiane są takie same wymagania. Są to: trafny stosunek do tekstu literackiego, wysoka wartość estetyczna oraz ścisły związek z książką, o której wyglądzie estetycznym stanowi. Grafika ilustracyjna w książkach dla dzieci i młodzieży musi posiadać jeszcze jedną cechę: przystosowanie treści i formy do psychicznych cech odbiorców w różnych okresach rozwoju.
Niezbędne przy odbiorze ilustracji: spostrzeganie, myślenie, sfera uczuć, wyobraźni nie są jeszcze tak doskonałe jak u człowieka dorosłego. Niedoskonałość ta uniemożliwia dziecku odczytanie, pełne zrozumienie i przeżycie ilustracji przeznaczonej dla dorosłego odbiorcy. Z drugiej zaś strony postępujący wraz z wiekiem rozwój psychiczny pozwala dziecku zrozumieć taką ilustrację, która jeszcze kilka miesięcy temu była zbyt trudna.
Rola ilustracji wzrasta odwrotnie proporcjonalnie do wieku adresata, największe znaczenie ma dla najmłodszego odbiorcy. W książeczkach dla przedszkolaków ilustracje zajmują naczelne miejsce – tekstu może nie być wcale.
O pierwszym wrażeniu nowej książki decyduje jej wyraz plastyczny. Może ona przyciągnąć uwagę dziecka i wzbudzić zainteresowanie treścią książki.
Gdy jednak grafika, ilustracje wywołują u odbiorcy szczególnie odstręczające wrażenie, jest w wyraźnej niezgodności z jego potrzebami estetycznymi i możliwościami percepcyjnymi, uczucie niechęci może się przenieść na tekst literacki.
Według Ireny Słońskiej
„kontakt dziecka z grafiką ilustracyjną jest równocześnie jego pierwszym zetknięciem ze sztuką plastyczną. Każda grafika oglądana przezeń, bez względu na jej wartość artystyczną, pozostawia w psychice odbiorcy trwały ślad. Dlatego tak ważna jest w przypadku ilustracji adresowanej do młodocianego odbiorcy, dbałość o jej wysoki poziom artystyczny.”[3]
Książki, które mają dużo obrazków Halina Skrobiszewska nazywa książeczkami dziecięcymi lub książeczkami obrazkowymi. Takie książeczki
„może oglądać samodzielnie dziecko nie umiejące jeszcze czytać. Ale nawet podczas oglądania ilustracji jest mu potrzebny ktoś dorosły, ktoś kto potrafi zinterpretować ilustracje, potwierdzi słuszny domysł, wyjaśni wątpliwości, z kim dziecko może podzielić się własnym zachwytem, i kto pochwali że „mądre, wie, co obrazek przedstawia”. Nie wystarczy więc dać dziecku książkę „tak jak się daje piłkę czy klocki”. Trzeba mu pokazać ile możliwości stwarza. Wtedy dopiero obrazek w książce „przemówi”, przyzwyczai do zdobywania wiedzy przez kontakt z książką, a im bogatsza recepcja – tym większa dla odbiorcy przyjemność, tym trwalsze związki z nowym rodzajem przeżyć. Pomoc dorosłych w pierwszych kontaktach może mieć na wiele lat decydujące znaczenie dla uczuciowego stosunku dziecka do książki i literatury a więc w rezultacie także dla jego psychicznego rozwoju...”[4].
Obrazy widywane często za młodu w swoisty sposób modelują i kształtują naszą wyobraźnię. To co nam najczęściej pokazywano, gdy byliśmy jeszcze dziećmi – obrazy, które wisiały na ścianach w domu naszych rodziców czy w szkole lub obrazki, które znajdowały się w naszych pierwszych książkach, to wszystko kształtowało naszą wyobraźnię i to właśnie w mniejszej lub większej mierze się w niej utrwaliło.
Każdy widziany obraz (obraz malowany czy ilustracja) oddziałuje jakoś na psychikę rozwijającego się dziecka i pozostawia w niej ślad z trudem się zacierający.
Dzieci nie odróżniają świadomie dobrej i złej ilustracji. Ich głód widzenia i patrzenia jest tak wielki, że chłoną i konsumują wszystko co się da. Dziecko świadomie nie zwraca uwagi na formalną, estetyczną stronę rysunku. Dziecko interesuje się aż nazbyt żywo tym, co jest przedstawione na obrazku; nie umie się ono jeszcze zastanowić nad sposobem rysowania i malowania danego obrazu. Nie zwraca jeszcze świadomie uwagi na formalną i estetyczną stronę utworu plastycznego, jest zajęte wyłącznie tym, co chce zobaczyć, a nie dostrzega świadomie artystycznego wyrazu, jakości techniki artystycznej, kompozycji itp. Pierwotny dobry smak dziecka psują z czasem złe i tandetne obrazki.
Każde dziecko z czasem mimo woli ulega złym wpływom jakie nań oddziałują a wyobraźnia jego zostaje zanieczyszczona i wykrzywiona złymi i nieodpowiednimi ilustracjami w książkach.
Wyobraźnię u dziecka powinny od najmłodszych lat kształtować utwory graficzne pełnowartościowe artystycznie a wartościowe wychowawczo i społecznie pod względem treści. Dlatego tylko najlepsi artyści wśród grafików i ilustratorów powinni ilustrować książki dla dzieci.
Stefan Szuman uważa, że „dziecko nie zna się na grafice i nie posiada świadomych kryteriów estetycznej oceny. Widzi ono wszystko „własnymi oczyma”, a nawet „licha” ilustracja pobudza jego własną fantazję, tak że w rezultacie dziecko widzi często to, na co patrzy, raczej w ten sposób, w jaki sobie daną rzecz wyobraża, a nie tylko tak, jak mu je na rysunku przedstawiono”[5].
Dziecko przez złą ilustrację uczy się patrzeć na świat opacznie, a dzięki dobrym obrazom uczy się spostrzegać realne i istotne cechy rzeczy, które widzi w życiu, odnajduje w nich piękno barw i kształtów oraz istotne treści i wartości, którymi ona nas darzy.
Dobra ilustracja w książkach dla dzieci wg I. Słońskiej „staje się językiem przemawiającym wprost, bez pośrednictwa dorosłych, uzupełnia tekst, pomaga zrozumieć i wyobrazić sobie znaczenie nieznanych słów, ułatwia zapamiętywanie treści”[6].
A. Przecławska uważa, że w pierwszych latach życia dziecko domaga się najczęściej pełnej zgodności ilustracji z tekstem. Zmienione przez grafika w stosunku do wersji literackiej szczegół stroju bohatera czy opisywanej sytuacji wywołuje żywy protest małego czytelnika. Woli on też rysunek barwny, o żywych, wesołych kolorach, wyraźnych konturach, nie przeładowany szczegółami.
S. Szuman uważa, że ilustracja w książkach dla dzieci musi stanowić kompozycję spójną z charakterem tekstu literackiego, którego jest dopełnieniem, spełnia ona wtedy swoją funkcję, której wyznacznikiem jest to, co dziecko przeżywa przy czytaniu i oglądaniu.
Dzięki ilustracji dziecko wzrusza się, lęka, oczekuje, gniewa, cieszy bardziej niż wówczas, gdy ma przed oczyma same tylko litery. Ilustracja potęguje nastrój utworu, porusza wyobraźnię na równi z tekstem a czasem nawet silniej niż tekst. Dlatego ogromną rolę odgrywa adekwatność konwencji graficznej do określonego rodzaju treści: rysunek liryczny w nastroju gdy mamy do czynienia z utworem o dużych napięciach emocjonalnych (np. ilustracje J. Srokowskiego do „Króla Maciusia Pierwszego”) rysunek zdeformowany, groteskowy, czasem karykaturalny – w utworach humorystycznych i satyrycznych (np. ilustracje B. Butenki) itp.
Często zresztą bywa tak, ze dziecko zanim jeszcze zapozna się z treścią książki, posługuje się rysunkiem jako sygnałem, o czym i jaka „będzie książka”: wesoła, tajemnicza, smutna? Prawdziwa czy baśniowa?
S. Szuman wyróżnił trzy typy ilustracji: ilustracje w stylu bajkowym, w stylu groteskowym i humorystycznym oraz w stylu realistycznym. Dokonał tego podziału biorąc pod uwagę przede wszystkim tematykę ilustrowanej książki.
Wśród książek o tematyce bajkowej spotykamy baśnie, bajki, bajeczki, a także bajki fantastyczne, w których następuje przemieszanie elementów realistycznych z fantastycznymi. Wiele ilustracji do bajek i baśni wykonali między innymi: J. M. Szancer, Z. Fijałkowska, J. Srokowski, Z. Rychlicki, A. Kilian, J. Stanny.
W książkach dla dzieci szczególnie często bywają poruszane tematy śmieszne i wesołe. Mogą to być wesołe wierszyki dla najmłodszych, powieści obyczajowe lub sensacyjno – przygodowe z dużym ładunkiem komizmu, adresowane do dzieci w młodszym lub starszym wieku szkolnym. Ilustracje do takich książek wykonali między innymi: H. Tomaszewski, O. Siemaszkowa, I. Witz.
Powieści obyczajowe, historyczne, przygodowo – podróżnicze i z życia przyrody można zaliczyć do książek o tematyce realistycznej. Przykładów grafiki ilustracyjnej do tego rodzaju literatury mogą dostarczyć prace: Byliny, Janeckiej, Kobylińskiego, Maciąga i innych.
Wyobraźnia jest ważną cząstką umysłowości każdego dziecka i należy ją właściwie pielęgnować. Jednym ze sposobów może być danie dziecku do ręki książki. To właśnie dzięki niej i zawartym w książce ilustracjom dziecko ma okazję poznać różne sposoby prezentacji rzeczywistości i marzeń. Odkrywa, że nie można rezygnować z jednego lub drugiego, ale że obie sfery wzajemnie się uzupełniają. Wg B. Krokockiej
„książka zachęca do marzeń, otwiera drzwi do świata wyobraźni. Czytanie tekstów i oglądanie ilustracji pobudzają wyobraźnię. Dzieci bardzo lubią sobie różne rzeczy wyobrażać, są obdarzone przemijającą niestety cechą, jaką jest zdolność do fantazjowania. Dzięki obcowaniu z tekstem może być ona dłużej podtrzymana czy wręcz rozwijana”[7].
Tak więc książki dla młodszych dzieci, dzięki ilustracjom pozwalają dziecku dostrzegać piękno otaczającego świata, budzą wrażliwość estetyczną, przyzwyczajają do obcowania ze sztuką plastyczną. Zaznajamiają też dziecko z najbliższym otoczeniem, informują o środowisku rodzinnym, o zwierzętach, zabawach lub też wprowadzają w wyimaginowany świat krasnoludków i innych istot fantastycznych. Budzą naturalną potrzebę fantazjowania i rozwijają dziecięcą wyobraźnię.
Są też książeczki dla dzieci, które mają charakter rozrywkowy, zawierają bogaty materiał do różnorodnych zabaw umysłowych, manualnych m.in. do wycinania, klejenia, kolorowania, inscenizacji, majsterkowania itp.
H. Ratyńska podkreśla, że
„wychodzą one naprzeciw dziecięcej potrzebie działania, podsuwają konkretne zadania do wykonania (...). Książki te – stwierdza dalej – bawią dzieci, a zarazem mają duże walory kształcące: ćwiczą spostrzegawczość, uczą uważnej obserwacji, umiejętności porównywania, utrwalają pewne wiadomości”[8].
Ułatwiają wszechstronny rozwój osobowości dziecka, które stopniowo wprowadzane jest w dostępny mu, dostosowany do jego potrzeb i możliwości percepcyjnych w świat obcej i polskiej tradycji artystyczno – literackiej i współczesnej kultury plastyczno – słownej.
Inspirują także twórczość plastyczną dzieci.
Opracowała mgr Alicja Koszalska.
Bibliografia
1. Frycie S., Literatura dla dzieci i młodzieży, Warszawa 1982.
2. Gruda E., Świat książki dziecięcej , „Poradnik Bibliotekarza” 2002, nr 4, s. 21-23.
3. Gugulska Z., Ilustracja jest dialogiem z tekstem, „Guliwer”1996, nr 3, s. 20-23.
4. Ilustracje w książkach „Naszej Księgarni”1921-1971, koncepcja i opracowanie graficzne Z. Rychlicki, Warszawa 1972.
5. Krokocka B., Pomóżmy otworzyć im drzwi do świata wyobraźni, „Biblioteka w Szkole” 2001, nr 11, s.4.
6. Literatura dla dzieci i młodzieży w procesie wychowania, pod red. A. Przecławskiej , Warszawa 1978.
7. Niedziela S., Rola książki obcojęzycznej w kształtowaniu kultury czytelniczej i rozwijaniu zainteresowań młodych czytelników, „Biblioteka w Szkole” 1999, nr 10, s.25.
8. Ratyńska H., Literatura dziecięca w pracy przedszkola, Warszawa 1973.
9. Skrobiszewska H., Książki naszych dzieci, Warszawa 1971.
10. Słońska I., Psychologiczne problemy ilustracji dla dzieci, Warszawa 1969.
11. Szefler E., Jeszcze raz o Cudaczku, czyli jaka nie powinna być ilustracja w lekturze szkolnej, „Biblioteka w Szkole” 1994, nr 1, s.19.
12. Szefler E., Stefek Burczymucha -E. Ćwiek, „Poradnik Bibliotekarza” 1994, nr 5, s.43-44.
13. Szuman S., Ilustracja w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951.
[1] S. Szuman, Ilustracje w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951, s.92.
[2] Tamże, s.9.
[3] I. Słońska, Psychologiczne problemy ilustracji dla dzieci, Warszawa 1969, s.58.
[4] H. Skrobiszewska, Książki naszych dzieci, Warszawa 1971, s.13-14.
[5] S. Szuman , Ilustracje w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków 1951, s.125.
[6] I. Słońska, Psychologiczne problemy ilustracji dla dzieci, Warszawa 1969, s.62.
[7] B. Krokocka, Pomóżmy otworzyć im drzwi do świata wyobraźni, „Biblioteka w Szkole” 2001, nr11, s.4.
[8] H. Ratyńska, Literatura dziecięca w pracy przedszkola, Warszawa 1973, s.133-134.
O ilustracji.
Teraz wrzucik nieco bardziej pro-intelektualny. W związku z tym, że w przyszłym czasie (ach złota przyszłości!), prawdopodobnie będziemy robili ilustracje - wrzucam rzeczy, które w międzyczasie znalazłam w sieci. Mam nadzieję, że się kiedyś przydadzą.
______________________________________
Rola ilustracji w książkach dla młodszych dzieci.
Większa część książek dla dzieci i młodzieży posiada ilustracje. Obrazki są w takich książkach na ogół tym częstsze, im młodsze są dzieci, dla których książka jest przeznaczona: "Książka dla najmniejszych dzieci jest przede wszystkim książką do oglądania, a tekst służy początkowo niejako tylko do objaśnienia obrazków" [Szuman, 1951]. W książce dla małych dzieci obrazki i tekst tworzą nierozerwalną całość.
Według I. Słońskiej, na stosunek dzieci do dzieła plastycznego wpływa:
• temat - nawiązujący do ich zainteresowań, zasobu wiadomości i poziomu intelektualnego,
• wartości uczuciowe - jakimi obraz jest nasycony. Zgodnie z potrzebami dzieci dominować w nim winien ton pozytywnego nastawienia do rzeczywistości. Wielkie znaczenie ma humor. Specjalnie ważna jest ekspresja mimiczna ukazywanych postaci,
• kolor - im dziecko młodsze, tym znaczenie koloru jest większe, jednak i starsze dzieci (do końca 14. roku życia) wolą na ogół obrazy kolorowe bardziej niż jednobarwne. Upodobania dzieci w zakresie koloru zmieniają się zależnie od wieku,
• "wyraźność" obrazu - dzieci wolą obrazek nawet jednobarwny, lecz o wyraźnie odgraniczonych formach, niż o tej samej kompozycji i tematyce obrazek kolorowy, ale o konturach zatartych, przenikających się kolorach i chropowatej powierzchni [I.Słońska, 1992].
W rozwoju dziecka jako odbiorcy sztuki plastycznej można wyróżnić trzy stadia zależne od ogólnego rozwoju dziecka, a w szczególności od jego spostrzeżenia i myślenia.
Pierwszy etap - od 3. do 5 roku życia. Charakterystyczną cechą tego wieku jest spostrzeganie ogólnikowe, niejasne, nie poprzedzone analizą i wykazujące braki w zakresie syntezy. Szczególne znaczenie ma dla dziecka sprawa koloru. Ulubione są barwy czyste, nasycone lub jasne, które działają pozytywnie, wywołują nastrój pogodny i ułatwiają odczytywanie form. Nie umiejąc jeszcze dobrze spostrzegać i nie zestawiając obrazu z rzeczywistością dzieci przyjmują jako coś naturalnego dowolnie stosowane kolory, nie rażą ich deformacje, jeśli nie są posunięte zbyt daleko.
Małe dziecko jest namiętnym odbiorcą plastyki. Odwraca się tylko od dzieł, które wskutek jaskrawego pogwałcenia jego kryteriów estetycznych budzą głęboką niechęć lub strach.
Drugi etap - od 6-7 do 11. roku życia. W związku z ogólnym rozwojem dziecka powstaje u dzieci około 6-7 roku życia nastawienie realistyczne, przejawiające się w zestawieniu obrazu z rzeczywistością i żądaniem zgodności z nią. Postulat realizmu dotyczy zarówno form, jak i koloru.
Upodobania w zakresie kolorów w dalszym ciągu przechylają się w stronę barw czystych, ale około 10. roku życia powstaje również upodobanie do kolorów przełamanych, przyćmionych.
Około 11. roku życia, w związku z ukształtowaniem się myślenia abstrakcyjnego, występują początki rozumienia obrazów o treści symbolicznej, uogólnienia w postaci wysnucia maksymy itp. Dotyczy to tylko obrazów o treści łatwej, nieskomplikowanej.
Trzeci etap - od 11-12 do 14. roku życia. Wzrasta umiejętność oceny estetycznej, stosowane są kryteria o charakterze formalnym. Pogłębia się upodobanie do kolorów przełamanych. W dalszym ciągu na plan pierwszy wysuwa się upodobanie do obrazów realistycznych, ale zaczyna się kształtować postawa nowa, zgodnie z którą świadomość, że rzeczywistość jest inna niż przedstawiona w obrazie, nie przeszkadza dzieciom, gdyż zaczynają rozumieć intencje artysty i funkcję środków plastycznych. Kryteria realizmu świadomie przestają być stosowne na rzecz rozumienia ekspresji formy. Taka postawa nie występuje często, lecz są możliwości jej powstania.
W związku z rozwojem form myślenia powstaje też możliwość rozumienia łatwych obrazów symbolicznych, dowcipów graficznych, skrótów, aluzji, metafor itp.
I.Słońska w swoich badaniach zajęła się także wrażliwością dziecka na wartości plastyczne [I.Słońska, 1992].
Wraz z wiekiem wzrasta smak estetyczny dziecka, rozumiany jako umiejętność rozróżniania dzieł plastycznych wartościowych pod względem artystycznym i pozbawionych tych wartości. Umiejętność ta u młodszych dzieci (do 10. roku życia) jest mniejsza, niezależnie od środowiska, gdyż ważniejsze od jego wpływów są własne dyspozycje dziecka, związane przede wszystkim ze spostrzeganiem, procesami intelektualnymi i emocjonalnymi.
Wpływ otoczenia na wzrost umiejętności dokonywania słusznej oceny estetycznej zaznacza się wyraźniej dopiero po 10. roku życia.
Etap realizmu, potrzeba konfrontowania obrazu z rzeczywistością stanowi pewne zacieśnienie spojrzenia na dzieło malarskie, jednak nie ma wpływu na obniżenie ogólnej umiejętności dokonywania słusznej oceny estetycznej. Ukształtowanie się postawy realistycznej jest dowodem postępu w rozwoju dziecka, dowodem ciekawości świata, pragnienia wiedzy, umiejętności patrzenia i porównywania, siły wyobrażeń odtwórczych.
Zależnie od celów książki przeznaczonej dla dzieci, jej zasięgu, różny może być poziom trudności ilustracji i różny ich charakter. Są wypadki, gdyż pożądane są ilustracje jak najściślej dostosowane do możliwości dzieci, na ogół jednak ilustracja może, a nawet powinna w jakichś granicach wyprzedzać wiek czytelnika.
Dzieci nie muszą wszystkiego rozumieć w ilustracjach, ale wystarczy, jeśli wydobywają z nich pewne treści cenne dla siebie: jedne więcej, drugie mniej, bo rozpiętość poziomu i różnice indywidualne są bardzo duże.
Ilustracje w książkach dla młodszych dzieci powinny być przede wszystkim bardzo czytelne, przejrzyste i nie powinny zawierać zbyt wielu szczegółów [H.Prus-Wiśniewska, 1995]. Oglądać te ilustracje możemy wspólnie z dzieckiem. Zadając mu pytania, zachęcamy je do nazywania coraz to nowych zauważonych przedmiotów. Nieznane przedmioty, zwierzęta są okazją do wzbogacania słownictwa dziecka. Dobrze jest, jeżeli treść ilustracji przeznaczonych dla dzieci młodszych opowiada o przedmiotach, które nie są dla dziecka obce. Taki obrazek prędzej wzbudza zainteresowanie, inspiruje zadawanie pytań i prowadzenie rozmów z dorosłymi czy rówieśnikami. Przez odpowiednio stawiane pytania dotyczące obrazka stwarzamy dziecku naturalną okazję sprzyjającą rozwojowi mowy.
Ilustracje dla dzieci 6-letnich mogą zawierać większą ilość szczegółów, bogatszą akcję, bliższy i dalszy plan. Książki zawierające tylko ilustracje, bez tekstów, pobudzają aktywność umysłową. W niektórych z nich kolejne obrazki ukazują powiązane ze sobą logicznie zdarzenia, o których dziecko może samodzielnie układać opowiadanie.
Bibliografia:
• S. Szuman, 1951. Ilustracja w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków.
• I. Słońska, 1992. Z problemów ilustracji dla dzieci. [W:] Z. Brzuchowska (red.), Wybrane problemy literatury dla dzieci i młodzieży, Rzeszów.
• H. Prus - Wiśniewska, 1995. Zanim dziecko pójdzie do szkoły. Wydawnictwo Medium, Warszawa.
Marta Grenda
Szkoła Podstawowa w Wólce Pełkińskiej
______________________________________
Rola ilustracji w książkach dla młodszych dzieci.
Większa część książek dla dzieci i młodzieży posiada ilustracje. Obrazki są w takich książkach na ogół tym częstsze, im młodsze są dzieci, dla których książka jest przeznaczona: "Książka dla najmniejszych dzieci jest przede wszystkim książką do oglądania, a tekst służy początkowo niejako tylko do objaśnienia obrazków" [Szuman, 1951]. W książce dla małych dzieci obrazki i tekst tworzą nierozerwalną całość.
Według I. Słońskiej, na stosunek dzieci do dzieła plastycznego wpływa:
• temat - nawiązujący do ich zainteresowań, zasobu wiadomości i poziomu intelektualnego,
• wartości uczuciowe - jakimi obraz jest nasycony. Zgodnie z potrzebami dzieci dominować w nim winien ton pozytywnego nastawienia do rzeczywistości. Wielkie znaczenie ma humor. Specjalnie ważna jest ekspresja mimiczna ukazywanych postaci,
• kolor - im dziecko młodsze, tym znaczenie koloru jest większe, jednak i starsze dzieci (do końca 14. roku życia) wolą na ogół obrazy kolorowe bardziej niż jednobarwne. Upodobania dzieci w zakresie koloru zmieniają się zależnie od wieku,
• "wyraźność" obrazu - dzieci wolą obrazek nawet jednobarwny, lecz o wyraźnie odgraniczonych formach, niż o tej samej kompozycji i tematyce obrazek kolorowy, ale o konturach zatartych, przenikających się kolorach i chropowatej powierzchni [I.Słońska, 1992].
W rozwoju dziecka jako odbiorcy sztuki plastycznej można wyróżnić trzy stadia zależne od ogólnego rozwoju dziecka, a w szczególności od jego spostrzeżenia i myślenia.
Pierwszy etap - od 3. do 5 roku życia. Charakterystyczną cechą tego wieku jest spostrzeganie ogólnikowe, niejasne, nie poprzedzone analizą i wykazujące braki w zakresie syntezy. Szczególne znaczenie ma dla dziecka sprawa koloru. Ulubione są barwy czyste, nasycone lub jasne, które działają pozytywnie, wywołują nastrój pogodny i ułatwiają odczytywanie form. Nie umiejąc jeszcze dobrze spostrzegać i nie zestawiając obrazu z rzeczywistością dzieci przyjmują jako coś naturalnego dowolnie stosowane kolory, nie rażą ich deformacje, jeśli nie są posunięte zbyt daleko.
Małe dziecko jest namiętnym odbiorcą plastyki. Odwraca się tylko od dzieł, które wskutek jaskrawego pogwałcenia jego kryteriów estetycznych budzą głęboką niechęć lub strach.
Drugi etap - od 6-7 do 11. roku życia. W związku z ogólnym rozwojem dziecka powstaje u dzieci około 6-7 roku życia nastawienie realistyczne, przejawiające się w zestawieniu obrazu z rzeczywistością i żądaniem zgodności z nią. Postulat realizmu dotyczy zarówno form, jak i koloru.
Upodobania w zakresie kolorów w dalszym ciągu przechylają się w stronę barw czystych, ale około 10. roku życia powstaje również upodobanie do kolorów przełamanych, przyćmionych.
Około 11. roku życia, w związku z ukształtowaniem się myślenia abstrakcyjnego, występują początki rozumienia obrazów o treści symbolicznej, uogólnienia w postaci wysnucia maksymy itp. Dotyczy to tylko obrazów o treści łatwej, nieskomplikowanej.
Trzeci etap - od 11-12 do 14. roku życia. Wzrasta umiejętność oceny estetycznej, stosowane są kryteria o charakterze formalnym. Pogłębia się upodobanie do kolorów przełamanych. W dalszym ciągu na plan pierwszy wysuwa się upodobanie do obrazów realistycznych, ale zaczyna się kształtować postawa nowa, zgodnie z którą świadomość, że rzeczywistość jest inna niż przedstawiona w obrazie, nie przeszkadza dzieciom, gdyż zaczynają rozumieć intencje artysty i funkcję środków plastycznych. Kryteria realizmu świadomie przestają być stosowne na rzecz rozumienia ekspresji formy. Taka postawa nie występuje często, lecz są możliwości jej powstania.
W związku z rozwojem form myślenia powstaje też możliwość rozumienia łatwych obrazów symbolicznych, dowcipów graficznych, skrótów, aluzji, metafor itp.
I.Słońska w swoich badaniach zajęła się także wrażliwością dziecka na wartości plastyczne [I.Słońska, 1992].
Wraz z wiekiem wzrasta smak estetyczny dziecka, rozumiany jako umiejętność rozróżniania dzieł plastycznych wartościowych pod względem artystycznym i pozbawionych tych wartości. Umiejętność ta u młodszych dzieci (do 10. roku życia) jest mniejsza, niezależnie od środowiska, gdyż ważniejsze od jego wpływów są własne dyspozycje dziecka, związane przede wszystkim ze spostrzeganiem, procesami intelektualnymi i emocjonalnymi.
Wpływ otoczenia na wzrost umiejętności dokonywania słusznej oceny estetycznej zaznacza się wyraźniej dopiero po 10. roku życia.
Etap realizmu, potrzeba konfrontowania obrazu z rzeczywistością stanowi pewne zacieśnienie spojrzenia na dzieło malarskie, jednak nie ma wpływu na obniżenie ogólnej umiejętności dokonywania słusznej oceny estetycznej. Ukształtowanie się postawy realistycznej jest dowodem postępu w rozwoju dziecka, dowodem ciekawości świata, pragnienia wiedzy, umiejętności patrzenia i porównywania, siły wyobrażeń odtwórczych.
Zależnie od celów książki przeznaczonej dla dzieci, jej zasięgu, różny może być poziom trudności ilustracji i różny ich charakter. Są wypadki, gdyż pożądane są ilustracje jak najściślej dostosowane do możliwości dzieci, na ogół jednak ilustracja może, a nawet powinna w jakichś granicach wyprzedzać wiek czytelnika.
Dzieci nie muszą wszystkiego rozumieć w ilustracjach, ale wystarczy, jeśli wydobywają z nich pewne treści cenne dla siebie: jedne więcej, drugie mniej, bo rozpiętość poziomu i różnice indywidualne są bardzo duże.
Ilustracje w książkach dla młodszych dzieci powinny być przede wszystkim bardzo czytelne, przejrzyste i nie powinny zawierać zbyt wielu szczegółów [H.Prus-Wiśniewska, 1995]. Oglądać te ilustracje możemy wspólnie z dzieckiem. Zadając mu pytania, zachęcamy je do nazywania coraz to nowych zauważonych przedmiotów. Nieznane przedmioty, zwierzęta są okazją do wzbogacania słownictwa dziecka. Dobrze jest, jeżeli treść ilustracji przeznaczonych dla dzieci młodszych opowiada o przedmiotach, które nie są dla dziecka obce. Taki obrazek prędzej wzbudza zainteresowanie, inspiruje zadawanie pytań i prowadzenie rozmów z dorosłymi czy rówieśnikami. Przez odpowiednio stawiane pytania dotyczące obrazka stwarzamy dziecku naturalną okazję sprzyjającą rozwojowi mowy.
Ilustracje dla dzieci 6-letnich mogą zawierać większą ilość szczegółów, bogatszą akcję, bliższy i dalszy plan. Książki zawierające tylko ilustracje, bez tekstów, pobudzają aktywność umysłową. W niektórych z nich kolejne obrazki ukazują powiązane ze sobą logicznie zdarzenia, o których dziecko może samodzielnie układać opowiadanie.
Bibliografia:
• S. Szuman, 1951. Ilustracja w książkach dla dzieci i młodzieży, Kraków.
• I. Słońska, 1992. Z problemów ilustracji dla dzieci. [W:] Z. Brzuchowska (red.), Wybrane problemy literatury dla dzieci i młodzieży, Rzeszów.
• H. Prus - Wiśniewska, 1995. Zanim dziecko pójdzie do szkoły. Wydawnictwo Medium, Warszawa.
Marta Grenda
Szkoła Podstawowa w Wólce Pełkińskiej
klątwa 4chan`a
Z racji faktu, że za chwilę wybuchnie mi głowa, nie wrzucę chwilowo niczego pięknego, ni mądrego, jeno podzielę się z Wami moją małą kolekcją czerepów Xzibita ;)
Nieco zubożyłam blogowy lejaut, jest chyba nieco spokojniej...mmm jakkolwiek, jeżeli ktoś ma jakiś piękny obrazek, który moglibyśmy wrzucić do czołówki - to wieecie... edycja jest procesem otwartym dla wszystkich.




Nieco zubożyłam blogowy lejaut, jest chyba nieco spokojniej...mmm jakkolwiek, jeżeli ktoś ma jakiś piękny obrazek, który moglibyśmy wrzucić do czołówki - to wieecie... edycja jest procesem otwartym dla wszystkich.




wtorek, 17 lutego 2009
ach, co to były za dizajny...
"Ty i ja" ukazywał się w latach 50-tych do 70-tych. Dyrektorem artystycznym był przez jakiś czas Roman Cieślewicz, dzięki któremu magazyn wyglądał jak wyglądał (projektowali dla niego
m. in. Świerzy, Młodożeniec, Lipiński, Tomaszewski). Nic do dodania.
Jakby ktoś kiedyś w jakimś antykwariacie przypadkiem... bo wiecie, chciałabym dotknąć ;-P








m. in. Świerzy, Młodożeniec, Lipiński, Tomaszewski). Nic do dodania.
Jakby ktoś kiedyś w jakimś antykwariacie przypadkiem... bo wiecie, chciałabym dotknąć ;-P








Etykiety:
archiwum,
magazyn,
projektowanie,
ty i ja,
vintage
| Reakcje: |
środa, 11 lutego 2009
Koncert DVA
Witajcie Drodzy Wspólstudenci!
Dostalam wlaśnie wiadomość od naszej kierowniczki wyjazdowej Barbry zwanej
Zwierzątkiem Futerkowym, że w Rondzie Sztuki będzie mial miejsce fajny freak-folkowy koncert kapeli DVA ...BĘDĄ CZESKIE DRINKI! ORAZ KNEDLE Z SOSEM I WIŚNIAMI W CZEKOLADZIE ORAZ MIĘSEM (o ile tak mam rozumieć czeskie jedzenie :P)..absynt będzie lal sie strumieniami...i takie tam różne inne mile rzeczy... i istnieje prawdopodobieństwo, że studenci aspowi będą mieli tam free-wjazd (czego jeszcze się dowiemy) ;>
A ja chyba wybiorę się i tak ;-), bo mnie ciekawi co to i jak to jeść... i te knedle...
:)))
wtorek, 3 lutego 2009
no.... sesja, sesja, ciągle :P
niedziela, 1 lutego 2009
photoshop - różne
...takie znalazlam tutaj
http://help.adobe.com/pl_PL/Photoshop/10.0/help.html
;)
pomoce naukowe.
http://help.adobe.com/pl_PL/Photoshop/10.0/help.html
;)
pomoce naukowe.
środa, 28 stycznia 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Nasze sajty - zdejmuj majty!
Miejsca
Projektanci/Artyści
Artyści/Projektanci
studenci innych ASP online
Prasa FACHowa
Studenci naszej SPA online
- http://www.ronskipolski.nl/wordpress/
- Naukowcy z Wzornictwa
- PgR07 :P
- http://dominikritszel.blogspot.com/
- http://confuse-the-cat.blogspot.com/
- http://www.bartezbart-bartezbart.blogspot.com/
- http://vadimirdrago.blogspot.com/
- Koło Naukowe Doomsdaymachine!
- http://bazarblingu.blogspot.com/
- http://www.kate-and-diana.blogspot.com/
- http://tymczasowo.blogspot.com/
- http://mmsketchbook.blogspot.com
- http://bill-poster.blogspot.com/
- http://freszblood.blogspot.com/
- http://www.zosiaoslislo.blogspot.com/
- http://www.babania.blogspot.com/
- http://wieszag.blogspot.com
- RGBoys
- http://www.coroflot.com/natalia_armata
- Jadzia Lemańska
- http://www.soniahensler.com/
- http://www.zofiaprzybylska.blogspot.com/
- http://szymonkobylarz.blogspot.com/
- http://www.jastrubczak.prv.pl/
- Matylda Salajewska
- http://www.maciekwolanski.blogspot.com/
- Szymon Gdowicz dyplomowo
- http://www.szymongdowicz.com/
- http://www.h-a-t.cba.pl/
- http://theexboy.blogspot.com
linki, sznurki, wiązki
Etykietki
- albers (1)
- archiwum (2)
- asp nocą (1)
- biennale (1)
- ból (1)
- cieszyn (1)
- collage (1)
- dizajn (1)
- dzieciństwo (1)
- fotografia (2)
- gazeta (2)
- identyfikacja (1)
- ilustracja (8)
- isotype (1)
- jeremy geddes (1)
- kibelek (1)
- koloroskop (1)
- koncert (1)
- konferencja (1)
- konkurs (2)
- lajfstajl (1)
- logo (2)
- magazyn (3)
- malarstwo (1)
- mervyn kurlansky (1)
- michael wolf (1)
- milość (1)
- neurath (1)
- plakat (1)
- playboy (1)
- projektant (1)
- projektowanie (10)
- projektowanie publikacja (1)
- przemoc (1)
- publikacja (3)
- reklama (1)
- reklama projektowanie (1)
- rzezba (1)
- szaleństwo (1)
- sztuka (1)
- teksas (1)
- teoria (2)
- ty i ja (1)
- typoabsurdy (2)
- typografia (5)
- vintage (4)
- warsztaty (1)
- wiecznyczasubrak (2)
- wizytowki (1)
- wnętrzem dizajn (1)
- wykład (1)
- wystawa (1)
- yeah (1)
- zapraszamy (1)
Archiwum bloga
-
►
2009
(40)
-
►
styczeń
(21)
- pierwsza odslona, by Marcin Di. &&& :))
- coś na rozluźnienie :P (że sesja jest)?
- (A)SPanie???
- David Černy na patelni.
- salon ilustratorów w Poznaniu do 30.01.2009
- Biennale ilustracji w Bratyslawie
- Franz Maurer wskrzeszony...
- Michael Wolf
- Mervyn Kurlansky
- otto von neurath&isotype
- skąd rżnie 2+3D ;)
- Pimp my New Yorker
- konfa!
- reklamy salonu fryzjerskiego z Italii
- ukryte życie koloroskopu....by yoon jeong mee
- Kiedyś to mieli jakość... och dizajnn..
- prasa codzienna BY kim rugg i kilka wizytówek ;-)
- wc
- koledzy ze starszych lat też cierpią...
- 10 października 2008 (retrofix :P)
- 13 listopada
-
►
styczeń
(21)











